Matkoporównywarka

"Nie porównuj się z innymi makami". Tak brzmi pierwsza zasada każdej zrównoważonej psychicznie i emocjonalnie kobiety posiadającej dziecko lub nawet będącej w ciąży. Kto jednak nie złamał tej zasady, co najmniej ze sto razy, niech pierwszy rzuci kamieniem. Albo zasada druga: "Nie oceniaj innych mam". Serio? Da się być tak ponadto i nawet w myślach, po cichutku, … Continue reading Matkoporównywarka

Czego nauczyłam się w podróży z dzieckiem

Kilka dni temu wróciliśmy z naszych pierwszych od pojawienia się Frania wakacji.  Na Malcie został więc oficjalnie pasowany na turystę. Polubił latanie (samolot jak wielka suszarka uśpił go skutecznie), swoim bezzębnym uśmiechem podbijał serca przedstawicieli wszystkich spotykanych nacji, napił się wody z morza, a mleko ciumkał chyba w każdym tamtejszym środku transportu (z promem i łodzią motorową … Continue reading Czego nauczyłam się w podróży z dzieckiem

Budzimy się do życia

W ciągu zaledwie czterech dni drzewa za naszym oknem wystrzeliły zielenią, a moje dziecię z niedoborem witaminy D w końcu poznało, czym jest słońce. Powiedzieć o wiośnie - długo wyczekiwana - to nic nie powiedzieć. Mieszkając w ciasnej kawalerce bez balkonu z dwoma zaledwie oknami skierowanymi na zachód, nie powinno się rodzić dzieci jesienią - to … Continue reading Budzimy się do życia

Wszechmocna. Wpis na Dzień Kobiet

22 listopada ubiegłego roku, przekonałam się, że dotąd o sile kobiecości nie wiedziałam nic. Owszem, wiedziałam dużo o jej potencjalne, byłam na nią otwarta i nią zafascynowana, pracowałam w mediach kobiecych, przeprowadzałam wywiady z kobietami wyjątkowymi, kreatywnymi, utalentowanymi, posiadającymi władzę, pieniądze, wpływy, dobrą energię i pasje. Sama z resztą zostałam wychowana przez samotną matkę-siłaczkę, otaczałam się zwartym … Continue reading Wszechmocna. Wpis na Dzień Kobiet

Oddział zamknięty

Całe moje ogarnięcie, pozytywne nastawienie i ustabilizowaną laktację szlak trafił, gdy lekarka dyżurna powiedziała, że Franio musi zostać w szpitalu. Ale jak to, przecież on tylko kaszlał. Przecież nie ma gorączki. Przecież to nasz cudowny dzidziuś. Do jakiego szpitala, jakie zapalenie płuc, nie chcę, boję się, nie dam rady. Gdy weszliśmy do przeludnionej sali, gdzie … Continue reading Oddział zamknięty

Gruchaj gołąbku

Miałam pisać artykuł na zlecenie, dziś wieczorem miał być gotowy, ale zamiast tego piszę tutaj. Jak widać nawet dziecko, wymuszacz zdyscyplinowania, nie daje rady mojej najgorszej wadzie - odkładaniu wszystkiego na ostatnią chwilę, igraniu z deadline'ami, prokrastynacji. Ach, to życie na krawędzi, ach ta niepewność, czy zdążę. Da mi popracować dziś wieczorem, czy nie? Zarwę … Continue reading Gruchaj gołąbku

Efekt domina. Jak się wali, to naraz

Smog, unoszący się złowrogo nad mroźną Polską, zbiera żniwo. Mnie z Franiem zamknął w domu. Drapię ściany z nudów i dostaję świra. Nie jestem typem osoby, która lubi długo siedzieć w jednym miejscu. Czuję, że przybieram na wadze z każdą minutą. Wizualizuję sobie, jak rosnę i puchnę. Coraz większy tyłek przyrasta mi do coraz mniej … Continue reading Efekt domina. Jak się wali, to naraz

Cześć piękna, dziecko Ci służy. Odpocznij

"Ciąża ci służy!!" "Widać, że będzie syn, dodaje mamie urody", "Ach te hormony, cała promieniejesz", a także: "Jak się czujesz?" i "Może usiądź, nie przemęczaj się". Słyszałam to w ciąży co chwilę. Nie wiem, na ile zgodnie z prawdą, na ile z kurtuazji, kobieta w ciąży otaczana jest ochronnym płaszczem komplementów, trosk i westchnień. Czar pryska z … Continue reading Cześć piękna, dziecko Ci służy. Odpocznij