Budzimy się do życia

20170405_124009W ciągu zaledwie czterech dni drzewa za naszym oknem wystrzeliły zielenią, a moje dziecię z niedoborem witaminy D w końcu poznało, czym jest słońce. Powiedzieć o wiośnie – długo wyczekiwana – to nic nie powiedzieć.

Mieszkając w ciasnej kawalerce bez balkonu z dwoma zaledwie oknami skierowanymi na zachód, nie powinno się rodzić dzieci jesienią – to moja rada dla innych mam i siebie samej na przyszłość. Zima dłużyła się niemiłosiernie i odbierała chęć do życia. Nosy zatykał nam katar, dziecko było bardziej marudne, a pociążowe kilogramy jak ołowiana zbroja ciągnęły mnie do podłogi. Piersi pełne mleka domagały się kalorii, więcej i więcej, tłuściej i na już. Błędne koło przedłużających się szarug kręciło mi w głowie kołowrotkiem złych myśli. Nie pisałam, bo nie chciałam tego uwieczniać.

Trzymałam się chyba dość dzielnie. “Jak na Ciebie to było dobrze” –  podsumował uszczypliwy T. On też z resztą w pierwszy naprawdę wiosenny weekend przyszedł do domu z naręczem wielobarwnych tulipanów i powiedział: “To za wytrwanie do wiosny”. Uf.

Teraz wreszcie dzień wygrywa z nocą, a słońce suszy kałuże. Zaczęło mi się znów chcieć. I patrzę tak na Franka, pijąc kawę w maleńkim ogródku nowohuckiej kawiarni (mam na sobie jeszcze czapkę, ale już też okulary przeciwsłoneczne), patrzę na tego małego słodkiego chłopca, który przez ten czas przeszedł kolejne skoki rozwojowe, zaczął wsadzać do buzi wszystko, co tylko ma pod ręką, z własną ręką na czele, dobił do wagi bez mała 7,5 kilogramów, zaokrąglił się uroczo na buzi i wyrobił w ruchach, patrzę więc tak na niego i chce mi się tańczyć. Ale on jest cudny ten nasz Fran. Dziękuję wiosno, że już jesteś i że mi to pokazałaś.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s