Gruchaj gołąbku

Miałam pisać artykuł na zlecenie, dziś wieczorem miał być gotowy, ale zamiast tego piszę tutaj. Jak widać nawet dziecko, wymuszacz zdyscyplinowania, nie daje rady mojej najgorszej wadzie - odkładaniu wszystkiego na ostatnią chwilę, igraniu z deadline'ami, prokrastynacji. Ach, to życie na krawędzi, ach ta niepewność, czy zdążę. Da mi popracować dziś wieczorem, czy nie? Zarwę … Continue reading Gruchaj gołąbku

Advertisements

Efekt domina. Jak się wali, to naraz

Smog, unoszący się złowrogo nad mroźną Polską, zbiera żniwo. Mnie z Franiem zamknął w domu. Drapię ściany z nudów i dostaję świra. Nie jestem typem osoby, która lubi długo siedzieć w jednym miejscu. Czuję, że przybieram na wadze z każdą minutą. Wizualizuję sobie, jak rosnę i puchnę. Coraz większy tyłek przyrasta mi do coraz mniej … Continue reading Efekt domina. Jak się wali, to naraz

Cześć piękna, dziecko Ci służy. Odpocznij

"Ciąża ci służy!!" "Widać, że będzie syn, dodaje mamie urody", "Ach te hormony, cała promieniejesz", a także: "Jak się czujesz?" i "Może usiądź, nie przemęczaj się". Słyszałam to w ciąży co chwilę. Nie wiem, na ile zgodnie z prawdą, na ile z kurtuazji, kobieta w ciąży otaczana jest ochronnym płaszczem komplementów, trosk i westchnień. Czar pryska z … Continue reading Cześć piękna, dziecko Ci służy. Odpocznij

Udana laktacja jest w głowie

Kiedyś zupełnie inaczej wyobrażałam sobie ssanie piersi przez dziecko. Nie miałam wzorców. Wydawało mi się, że to jak ciumkanie końcówki długopisu lub ciągniecie gęstego napoju przez krótką słomkę. Tymczasem to, co zobaczyłam, kompletnie mnie zafascynowało. Pęd życia. Instynkt przetrwania. Skupienie, o jakie dorosłym trudno. Niemowlak ssący pierś jest zdecydowany i zachłanny. Oplata usteczkami brodawkę matki, jakby … Continue reading Udana laktacja jest w głowie

Rodzicielstwo kabaretowe

Nie pytajcie mnie o typ rodzica, jakim chcę być, bo nie wiem, po co na siłę nazywać coś, co jest tak naturalne, jak oddychanie. “Czy chcesz być ekomamą i celebrować rodzicielstwo bliskości – zapytał mnie kiedyś bezczelnie wielkim fontem nagłówek w gazecie parentingowej – czy może zdecydujesz się zastosować tzw. zimny chów i od razu uczyć … Continue reading Rodzicielstwo kabaretowe

Między lukrem a gorzkimi żalami

Bezdzietne koleżanki pytają z przekąsem “No i jak bidulo, masz już dość? Drapiesz podłogę pod drzwiami, żeby wyjść do ludzi?”, a te, które mają dzieci, kwitują wszystko hasłem “Phi, kochana, to jeszcze nic, jeszcze zobaczycie!?” Wystarczy, że się raz nie umaluję, by usłyszeć, że te podkrążone oczy to wina dziecka i że będzie tylko gorzej, jak zacznie ząbkować. Niektóre … Continue reading Między lukrem a gorzkimi żalami

Witaj świecie, jestem mamą

Dwa miesiące temu zostałam mamą. Spodziewałam się, że mój świat się zatrzyma, zawali albo skończy, by potem w bólach narodzić się na nowo, już jako zupełnie inne uniwersum. Tymczasem mój świat jest taki sam, a nawet trochę fajniejszy. Franek pojawił się jak ktoś, kogo już doskonale znam, kto tylko wyszedł na dłuższą chwilę, ale teraz wrócił … Continue reading Witaj świecie, jestem mamą