Gruchaj gołąbku

Miałam pisać artykuł na zlecenie, dziś wieczorem miał być gotowy, ale zamiast tego piszę tutaj. Jak widać nawet dziecko, wymuszacz zdyscyplinowania, nie daje rady mojej najgorszej wadzie – odkładaniu wszystkiego na ostatnią chwilę, igraniu z deadline’ami, prokrastynacji. Ach, to życie na krawędzi, ach ta niepewność, czy zdążę. Da mi popracować dziś wieczorem, czy nie? Zarwę noc i wyrwę sobie włosy z głowy by to skończyć, czy będę musiała przepraszać, że tekst będzie chwilę później? Wszak, jeszcze nie było deadline’u, którego nie dałoby się ciutkę przesunąć, nie? Bo zawsze wtedy, gdy trzeba coś pilnie skończyć, wszystko jest ważniejsze. Nagle dziecko robi największą kupę świata co pół godziny płacząc przy tym wniebogłosy. Wtedy też trzeba zrobić pranie i posprzątać w zapomnianych szafkach. Nieoczekiwanie przypominam sonie, by przeczytać czytanie niedoczytane dotąd książki i wtem przychodzi wena, żeby napisać coś na blogu…

No właśnie, bo ja w ogóle nie o tym chciałam. Chciałam napisać o głużeniu. Matko jedyna, czemu nikt wcześniej mi o tym nie powiedział? Czemu oczekując dziecka nie wiedziałam, że moje uszy czekają najpiękniejsze dźwięki świata? Ach, ja nie niedoświadczona, w erze przed Franiem nie miałam za wiele do czynienia z maluszkami i przysięgam, że jego najsłodsze pod słońcem mięciutkie “gie”, “ngy”, “oj” i “koko” w niespełna trzecim miesiącu życia, zaskoczyły mnie kompletnie, choć jakże miło. Czekałam na gaworzenie, tymczasem tu taka niespodzianka. Ależ to jest urocze! Nie mogę się go nasłuchać, wręcz na zapas chciałabym. Nagrać to to trudno, bo nigdy nie wiadomo, kiedy akurat dzidziuś wydobędzie z siebie tak cudne gruchanie. Więc – już tęskniąc na zapas, że kiedyś to minie – prowokuję go do głużenia ile się da. I stoję tak nad nim wyszczerzona i gugam, grucham i gęgam ile wlezie. Jakby kilka lat temu, ktoś mi powiedział, że będę tak robić, postukałabym się pewnie po czole. A na dodatek napiszę, choć wiem, że tak mówi pewnie twierdzi każda matka, ale nie mogę się powstrzymać – moje dziecię jest najmądrzejsze i najsłodsze. O!

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s